pollar.news
wersja tekstowa
← Powrót do najważniejszych
Konflikty · od · akt. · 8 źródeł

Rosyjski dron uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa w pobliżu granicy z Polską

Rosyjski dron uderzył 13 września 2026 r. w lokomotywę pociągu pasażerskiego dwa kilometry od granicy z Polską, krótko po tym, jak przejeżdżali nią zachodni dygnitarze.

Atak na połączenie kolejowe Warszawa-Kijów

Rosyjski dron uderzył 13 września 2026 r. w lokomotywę pociągu pasażerskiego jadącego z Kijowa do Warszawy. Do ataku doszło na stacji kolejowej Jagodzin w obwodzie wołyńskim, około dwa kilometry od granicy Ukrainy z Polską. Ukraiński przewoźnik kolejowy Ukrzaliznycia wykrył zagrożenie ze strony drona wcześniej i ewakuował wszystkich pasażerów, co pozwoliło uniknąć obrażeń na pokładzie. Niedzielne ataki rosyjskich dronów na terenie całej Ukrainy zabiły co najmniej sześć osób, a celem było wiele zachodnich regionów kraju. W równoległym ataku w pobliżu przejścia Dorohusk-Jagodzin inny dron uderzył w stację benzynową i podpalił kilka ciężarówek w odległości mniejszej niż kilometr od terytorium Polski. Bombardowanie to stanowi pierwsze bezpośrednie uderzenie w korytarz kolejowy Warszawa-Kijów, który od zamknięcia przestrzeni powietrznej w 2022 r. pełni funkcję głównego połączenia dyplomatycznego i logistycznego Ukrainy z Europą.

O włos od delegacji zachodnich

Do ataku doszło krótko po tym, jak wysocy rangą zachodni urzędnicy podróżowali tą samą linią kolejową, opuszczając doroczną konferencję Yalta European Strategy w Kijowie. Wśród wyjeżdżających polityków byli m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, były dyrektor CIA David Petraeus, były premier Szwecji Carl Bildt oraz kilku doradców ds. bezpieczeństwa narodowego z krajów Unii Europejskiej. Ukrzaliznycia poinformowała, że delegacja dyplomatyczna miała przejeżdżać przez Jagodzin dokładnie w momencie ataku, jednak władze kolejowe zmieniły rozkład jazdy, aby pociąg odjechał wcześniej ze względu na rosyjskie alarmy przeciwlotnicze. Inny pociąg, którym podróżował David Petraeus, znajdował się na stacji granicznej krótko przed eksplozją. Niemiecki minister obrony Boris Pistorius nazwał atak wyrachowaną eskalacją, mającą na celu wywołanie strachu wśród europejskich sojuszników.

Tym ważniejsze jest, abyśmy zachowali spokój, nie dali się sprowokować, ale jednocześnie nie pozostawili wątpliwości, że jesteśmy zdolni do obrony. To, co robi Władimir Putin, jest niebezpieczne. On o tym wie i właśnie dlatego to robi.

— Boris Pistorius

Zintensyfikowane ataki w pobliżu granic NATO i Europy

Incydent w Jagodzinie wpisuje się w schemat rosyjskich ataków wymierzonych w przejścia graniczne i węzły logistyczne między Ukrainą a sąsiednimi państwami europejskimi. 9 września 2026 r. rosyjski dron uderzył w przejście graniczne Starokazacze na granicy z Mołdawią, zabijając dwie osoby i wstrzymując ruch graniczny na kilka dni. Na początku września siły rosyjskie przeprowadziły również co najmniej dwa ataki dronami na przejście Orłówka na granicy z Rumunią. Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Kaja Kallas oraz francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot stwierdzili podczas szczytu arktycznego w Rovaniemi w Finlandii, że ataki mają na celu zniechęcenie zachodnich urzędników do wizyt na Ukrainie i podważenie jedności europejskiej.

Oś czasu ataków na infrastrukturę graniczną i reakcji dyplomatycznych
9 wrz Rosyjski dron zabija dwie osoby na przejściu Starokazacze na granicy z Mołdawią.
11 wrz Władimir Putin ostrzega, że rozmieszczenie wojsk europejskich na Ukrainie oznaczałoby wojnę z Rosją.
13 wrz Rosyjski dron uderza w lokomotywę pociągu pasażerskiego Kijów-Warszawa w Jagodzinie w pobliżu granicy z Polską.
14 wrz Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadcza, że siły rosyjskie będą kontynuować ataki na terenie całej Ukrainy.

Reakcje dyplomatyczne w Europie i Moskwie

Do incydentu doszło dwa dni po tym, jak prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł na szczycie BRICS w Nowym Delhi, że jakiekolwiek rozmieszczenie wojsk europejskich lub sił pokojowych na Ukrainie oznaczałoby wojnę z Rosją. W odpowiedzi na incydent graniczny premier Polski Donald Tusk zwołał w Warszawie nadzwyczajne spotkanie ds. bezpieczeństwa rządu, aby ocenić ryzyko dla bezpieczeństwa granic.

Najbliższe tygodnie i miesiące będą czasem bardzo zintensyfikowanych działań ze strony rosyjskiej i niestety nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja dotknie również naszego terytorium.

— Donald Tusk

Moskwa broniła swoich działań wojskowych w poniedziałek. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził podczas briefingu, że siły rosyjskie będą kontynuować operacje na całym terytorium Ukrainy, odmawiając jednocześnie odniesienia się do uderzenia w pociąg pasażerski.

To kwestia terytorium Ukrainy. Nasze wojsko wykonuje swoje zadania na całym terytorium Ukrainy i będzie to kontynuować.

— Dmitrij Pieskow
Przeczytaj pełną wersję na pollar.news →

Źródła