pollar.news
wersja tekstowa
← Powrót do najważniejszych

Tekst wygenerowany przez AI · Jak powstaje ten tekst

Rząd · od · akt. · 8 źródeł

Katie Zacharia odchodzi ze stanowiska rzeczniczki Białego Domu po pięciu dniach

Katie Zacharia opuściła stanowisko rzeczniczki Białego Domu około pięć dni po jego objęciu. Przed jej odejściem pojawiły się pytania dotyczące jej uprawnień prawniczych oraz odbyła się 14-minutowa konferencja prasowa, a 16 października Donald Trump stwierdził, że ta praca może nie być dla niej odpowiednia.

Koniec pięciodniowej kadencji

Katie Zacharia opuściła stanowisko rzeczniczki Białego Domu około pięć dni po jego objęciu. Raporty wskazują na pięciodniowy okres urzędowania, podczas gdy „Washington Post” doliczył się około 4,5 dnia. O swoim odejściu poinformowała w krótkim wpisie na platformie X, nie precyzując, czy złożyła rezygnację, czy została zwolniona. 41-latka pracowała wcześniej jako komentatorka Fox News, a jej pierwszy dzień w pracy przypadł na poniedziałek.

Pierwsza konferencja i egzamin adwokacki

Jej pierwsza konferencja prasowa, zorganizowana dzień po rozpoczęciu pracy, trwała około 14 minut, podczas których odpowiedziała na pytania tylko trzech dziennikarzy. Jedno z pytań, dotyczące przekazywania danych wywiadowczych Ukrainie, pozostało bez odpowiedzi. W późniejszym wywiadzie z Seanem Hannitym w Fox News przyznała, że miała mało czasu na przygotowanie i otrzymała materiały dopiero we wtorek rano.

Kilka dni później pojawiły się doniesienia, że w 2011 roku nie zdała egzaminu adwokackiego w Kalifornii i nigdy do niego nie podeszła ponownie, mimo że w mediach społecznościowych opisywano ją jako prawniczkę. Zacharia posiada dyplom ukończenia studiów prawniczych na Pepperdine University, ale nie ma licencji na wykonywanie zawodu prawnika w żadnym stanie USA. Argumentowała, że jej wykształcenie akademickie oraz wcześniejsza praca w kancelarii prawnej w Chinach uzasadniają używanie tego tytułu. W Fox News określiła siebie jako prawnika, ale nie adwokata (ang. attorney), co jest rozróżnieniem, którego amerykańskie stowarzyszenie prawnicze nie uznaje.

Krótka kadencja Zacharii na stanowisku rzeczniczki
Początek kadencjiPierwszy dzień jako rzeczniczka Białego Domu, w poniedziałek
Pierwsza konferencjaOkoło 14 minut, z pytaniami od trzech dziennikarzy
Doniesienia o egzaminieRaporty podają, że nie zdała egzaminu adwokackiego w Kalifornii w 2011 roku i nie podeszła do niego ponownie
Komentarze Trumpa16 października Donald Trump mówi, że ta praca może nie być dla niej
Ogłoszenie odejściaPotwierdza swoje odejście na platformie X po około pięciu dniach urzędowania

Reakcja Trumpa i odejście

Donald Trump powiedział dziennikarzom, że ta praca może do niej nie pasować. Uwaga ta padła na kilka minut przed informacją o tym, że nie pełni już swojej funkcji. Wcześniej sugerował jej, by przemyślała, czy chce zostać, dodając, że prasa potraktowała ją bardzo surowo. Zapowiedział również, że porozmawia z nią po wiecu w Georgii.

Może to nie jest praca dla niej

— Donald Trump

Kilka godzin później Zacharia potwierdziła swoje odejście na platformie X. Nazwała pracę dla niego zaszczytem i pochwaliła Donalda Trumpa jako osobę życzliwą, hojną i pracowitą. Epizod ten ujawnił również wewnętrzne spory w Białym Domu. Według „The Telegraph” Donald Trump pominął szefową personelu Susie Wiles przy tej nieudanej rekrutacji, co zmusiło go do odpowiadania na pytania dotyczące przyszłości samej Wiles. Podczas tej samej pierwszej konferencji prasowej Katie Zacharia ogłosiła, że Biały Dom poprosił ówczesną ambasador USA w Grecji, Kimberly Guilfoyle, o rezygnację.

Szersza presja w październiku

Jej kadencja plasuje się blisko dolnej granicy nowego zestawienia. Anthony Scaramucci dzierży rekord 11 dni (lub 10 według niektórych wyliczeń) jako najkrócej urzędujący rzecznik Białego Domu, co miało miejsce podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa. Anthony Scaramucci napisał 16 października na platformie X:

Rekordy są po to, by je bić

— Anthony Scaramucci

Katie Zacharia urzędowała około połowę krócej niż wynosi ten rekord. Sytuacja ta ma miejsce w czasie, gdy Donald Trump mierzy się z serią kontrowersji, które SKAI wymieniła w pierwszej połowie października. Agenci federalni przeszukali dom demokratycznej kongresmenki Ilhan Omar w Minnesocie i zabezpieczyli jej telefon w ramach dochodzenia, o którym poinformował „The Wall Street Journal”, a którego celem jest pozbawienie jej obywatelstwa USA i deportacja. Ilhan Omar zaprzecza jakimkolwiek bezprawnym działaniom. Podczas wiecu w Arizonie Donald Trump stwierdził, że urzędnicy wyciekający poufne informacje wojskowe powinni zostać straceni. Spory te pojawiają się na kilka tygodni przed wyborami uzupełniającymi w 2026 roku, w których wyborcy ocenią działania rządu.

Przeczytaj pełną wersję na pollar.news →

Źródła