pollar.news
wersja tekstowa
← Powrót do najważniejszych

Tekst wygenerowany przez AI · Jak powstaje ten tekst

Wybory · od · akt. · 8 źródeł

Amerykański sędzia wstrzymuje działania DHS dotyczące weryfikacji wyborców w dziewięciu stanach przed wyborami

Sędzia federalny w Kalifornii zakazał Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego prowadzenia działań terenowych i przesłuchań związanych z weryfikacją uprawnień wyborczych w dziewięciu stanach. Nakaz obowiązuje do zamknięcia lokali wyborczych 3 listopada, podczas gdy osobny pozew Departamentu Sprawiedliwości ma na celu zablokowanie Kalifornii możliwości przeliczenia do 20 000 kart do głosowania przesłanych pocztą.

Orzeczenie wstrzymujące działania terenowe przed wyborami

Sędzia Araceli Martínez-Olguín z Sądu Dystryktowego Stanów Zjednoczonych dla Północnego Dystryktu Kalifornii wydała w środę, 21 października, wstępny nakaz sądowy, zabraniający Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) prowadzenia działań terenowych i przesłuchań związanych z wyborami w dziewięciu stanach: Kalifornii, Connecticut, Georgii, Missouri, Nevadzie, Nowym Jorku, Pensylwanii, Waszyngtonie i Wisconsin. Nakaz obejmuje osoby, co do których władze uważają lub powinny zasadnie uważać, że są obywatelami USA, a także działania oparte wyłącznie na rejestrach wygenerowanych przez rządową politykę dopasowywania wyborców do podejrzanych o brak obywatelstwa. Nakaz pozostaje w mocy do godziny 20:00 czasu lokalnego 3 listopada, kiedy to zamykają się lokale wyborcze.

Sędzia uznała, że California Nurses Association oraz National Nurses United z dużym prawdopodobieństwem wykażą, iż działania rządu naruszają sekcję 11(b) ustawy Voting Rights Act, która zakazuje zastraszania mającego na celu uniemożliwienie pomocy wyborcom i ich mobilizacji. Wśród powodów znajdują się również miasto i hrabstwo San Francisco, hrabstwo Santa Clara oraz fundacja Voto Latino. W swoim pisemnym orzeczeniu sędzia opisała efekt mrożący dla osób pomagających innym w głosowaniu:

obiektywnie uzasadniony strach przed uwikłaniem w działania organów ścigania, który zniechęca obywateli do nakłaniania innych lub pomagania im w korzystaniu z prawa do głosowania

— Araceli Martínez-Olguín

Wątpliwości co do danych stojących za listami celów

Z dokumentów sądowych wynika, że rząd sporządził listy celów na podstawie blisko 100 milionów rekordów pochodzących z różnych źródeł, w tym stanowych spisów wyborców i danych komercyjnych. Sędzia ostrzegła przed wysokim prawdopodobieństwem błędu, ponieważ żadna federalna baza danych nie zawiera informacji o statusie obywatelstwa mieszkańców USA, i zakwestionowała dokładność danych administracji.

Sekretarz DHS Markwayne Mullin twierdził wcześniej, że na listach wyborców w Kalifornii, Nevadzie, New Jersey i Pensylwanii znajduje się nawet 250 000 osób niebędących obywatelami. Wszystkie cztery stany wyraziły sceptycyzm wobec tej liczby i metody jej uzyskania. We wrześniu demokratyczni senatorowie Chuck Schumer i Alex Padilla opublikowali raport sygnalisty, w którym zarzucono, że funkcjonariusze otrzymali polecenie uzyskania dostępu do wrażliwych informacji wyborczych z naruszeniem prawa stanowego, przy użyciu "wysoce wątpliwych danych".

Zatrzymania w Kalifornii i osobny pozew

W poniedziałek, 19 października, urzędnicy federalni postawili zarzuty 28 posiadaczom zielonych kart w Kalifornii w związku z przestępstwami wyborczymi, oskarżając ich o niezgodną z prawem rejestrację do głosowania. Jeden z mężczyzn, którym postawiono zarzuty, 72-latek, powiedział, że funkcjonariusze zapukali głośno do jego domu w Los Angeles tuż po godzinie 5 rano i zakuli go w kajdanki, mimo że informował ich o swoim słabym stanie zdrowia. Powiedział, że na ulicy czekało około sześciu radiowozów i kamery. Film promocyjny Departamentu Sprawiedliwości zawierał później nagranie z jego zatrzymania. Justin Levitt, profesor Loyola Law School w Los Angeles i były zastępca asystenta prokuratora generalnego, ostro zareagował na ten materiał:

Ten film nie ma żadnego celu poza polityką partyjną.

— Justin Levitt

Osobno, w czwartek 22 października, Departament Sprawiedliwości zwrócił się do federalnego sądu apelacyjnego o przyspieszenie rozpatrzenia pozwu przeciwko Kalifornii. Pozew ma na celu powstrzymanie stanu przed przeliczeniem do 20 000 kart do głosowania przesłanych pocztą do wyborców, którzy według departamentu są "prawdopodobnie osobami niebędącymi obywatelami". Sędzia dystryktowy David O. Carter wyznaczył rozprawę na kolejny tydzień, ale departament domaga się szybszego orzeczenia. Sekretarz stanu Shirley Weber i urzędnik rejestrujący hrabstwa Los Angeles Dean Logan nie zweryfikowali federalnej listy w wymaganym terminie. Pierwszy zastępca prokuratora federalnego Bill Essayli nazwał sprawę pilną, a biuro prokuratora generalnego Kalifornii Roba Bonta złożyło w środę wieczorem wniosek o oddalenie pozwu.

Kluczowe daty w sporach dotyczących głosowania osób niebędących obywatelami
19 paź Urzędnicy federalni stawiają zarzuty 28 posiadaczom zielonych kart w Kalifornii w związku z przestępstwami wyborczymi
21 paź Sędzia Martínez-Olguín nakazuje DHS wstrzymanie działań terenowych i przesłuchań w dziewięciu stanach
22 paź Departament Sprawiedliwości zwraca się do sądu apelacyjnego o przyspieszenie pozwu dotyczącego do 20 000 kart do głosowania w Kalifornii
3 lis Nakaz DHS wygasa o 20:00 czasu lokalnego, w momencie zamknięcia lokali wyborczych

Oficjalne odpowiedzi

DHS poinformował w oświadczeniu, że koncentruje się na usuwaniu osób, które głosują nielegalnie i osłabiają głosy obywateli. Dodano:

Nie mamy planów przesłuchiwania ani prowadzenia dochodzeń wobec osób, które uważamy za obywateli USA.

— Departament Bezpieczeństwa Krajowego

Prokurator generalny Todd Blanche odmówił wykluczenia zakwestionowania certyfikacji wyników wyborów, twierdząc jednocześnie, że Departament Sprawiedliwości nie zamierza w niewłaściwy sposób ingerować w wybory. Donald Trump wielokrotnie obwiniał o swoją porażkę w wyborach w 2020 roku powszechne oszustwa. Nakaz DHS obowiązuje do zamknięcia lokali wyborczych 3 listopada, a sprawa kalifornijskich kart do głosowania oczekuje na orzeczenie sądu apelacyjnego i sędziego Cartera.

Przeczytaj pełną wersję na pollar.news →

Źródła