pollar.news
wersja tekstowa
← Powrót do najważniejszych
Muzyka · · 8 źródeł

Holenderskie i belgijskie organy nadzorcze: prośba Sophie Straat o ustąpienie miejsca przez białych mężczyzn nie jest dyskryminacją

Organizacje Discriminatie.nl oraz Unia uznały, że prośba piosenkarki skierowana do publiczności podczas festiwali Best Kept Secret i Gentse Feesten mieści się w granicach wolności artystycznej, mimo setek złożonych skarg.

Wezwania ze sceny

31-letnia holenderska piosenkarka Sophie Straat po raz pierwszy wystosowała tę prośbę w zeszłym miesiącu podczas festiwalu Best Kept Secret w Holandii. Przed rozpoczęciem pogo do ostatniego utworu poprosiła "wszystkich białych mężczyzn", aby cofnęli się, by kobiety, osoby queer oraz osoby o innym kolorze skóry mogły zająć miejsca z przodu. W poniedziałek 20 lipca powtórzyła to wezwanie na scenie Boomtown podczas Gentse Feesten w Gandawie w Belgii, tuż przed wykonaniem utworu "De witte duif" (Biały gołąb). "Nigdy nie ma czasu na niuanse. Na niuanse jest już za późno" – powiedziała do tłumu, po czym poprosiła białych mężczyzn o przejście na tył. Po zakończeniu utworu zachęciła publiczność do postawienia się w sytuacji innych i zakończyła występ przy aplauzie. Na jej koszulce widniał napis "Gwiazdy pop przeciwko...".

Fala skarg

Holenderskie centrum zgłaszania dyskryminacji Discriminatie.nl otrzymało "wiele setek" skarg dotyczących incydentu na festiwalu Best Kept Secret, co potwierdził dyrektor Jerrol Marten. Belgijskie centrum ds. równych szans Unia odnotowało około 200 zgłoszeń po występie w Gandawie. Rzeczniczka Carole Poncin poinformowała, że skala zjawiska uruchomiła procedurę "masowego zgłoszenia", która obowiązuje po przekroczeniu dziesięciu skarg. Prokuratura w Brabancji Zachodniej również potwierdziła otrzymanie wielu formalnych zawiadomień, choć rzecznik odmówił odpowiedzi na pytanie, czy wszyscy skarżący byli obecni na koncercie.

Orzeczenia: brak dyskryminacji

Oba organy nadzorcze uznały, że wypowiedź nie stanowi dyskryminacji. Organizacja Discriminatie.nl poinformowała skarżących, że nie widzi "wystarczających powodów, by uznać, iż doszło do dyskryminacji ze względu na kolor skóry lub płeć". Centrum zauważyło, że wezwanie dotyczyło tylko jednego krótkiego, jednorazowego pogo, a uczestnikom nie odmówiono wstępu na koncert. Powołano się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które przyznaje artystom szerszy zakres wolności wypowiedzi, nawet jeśli jest ona prowokacyjna, szokująca lub obraźliwa. Unia również nie znalazła dowodów na to, że biali mężczyźni zostali faktycznie wykluczeni. "Choć wypowiedź może być odbierana jako polaryzująca lub raniąca, w tym kontekście należy ją postrzegać jako wyraz symboliczny i artystyczny" – stwierdziła rzeczniczka Unii. Centrum dodało, że ochronę tę mogłoby ograniczyć jedynie realne nawoływanie do dyskryminacji, wykluczenia lub nienawiści.

Niezależnie od intencji, ludzie mogą czuć się przez to dyskryminowani. Rozumiemy to, jednak w tej chwili nie widzimy wystarczających powodów, by uznać, że doszło do dyskryminacji ze względu na kolor skóry lub płeć.

— Discriminatie.nl

Choć wypowiedź może być odbierana jako polaryzująca lub raniąca, w tym kontekście należy ją postrzegać jako wyraz symboliczny i artystyczny.

— Unia

Reakcje i odpowiedź artystki

Po występie na Best Kept Secret piosenkarka poinformowała, że otrzymała falę seksistowskich i antysemickich wiadomości pełnych nienawiści oraz pogróżek śmierci. W eseju na Instagramie opisała "wiadomości pełne nienawiści i groźby (śmierci), z których każda była bardziej wyrafinowana i kreatywna od poprzedniej", dodając, że ucieleśniają one społeczeństwo zbudowane na "rasizmie, seksizmie, klasizmie i faszyzmie". Podczas koncertu w Gandawie wyjaśniła swoje intencje, prosząc tłum o zaufanie własnym doświadczeniom i człowieczeństwu. "Od teraz tylko miłość" – powiedziała, wywołując aplauz.

Zaufajcie własnym doświadczeniom. Jeśli ich nie macie, zaufajcie swojemu człowieczeństwu. Postawcie się w sytuacji innych. Od teraz tylko miłość.

— Sophie Straat

Wzorzec aktywizmu

Wypowiedzi sceniczne Straat wpisują się w szerszy profil aktywistyczny. Artystka założyła Protestfest, coroczny festiwal łączący muzykę, sztukę i aktywizm w Amsterdamie. Jej utwory poruszają tematy patriarchatu, rasizmu, sytuacji w Gazie oraz prawa do protestu. Podczas jednego z poprzednich festiwali przerwała występ, gdy ochrona usunęła palestyńskie flagi z tłumu. Organizator Boomtown, Tomas Raeymaekers, powiedział, że festiwal zakontraktował ją jeszcze przed wybuchem kontrowersji w Holandii. "To, co mówi na scenie, mieści się w ramach wolności artystycznej muzyków. Odebraliśmy to przede wszystkim jako przekaz pozytywny, a nie negatywny" – stwierdził.

Zarezerwowaliśmy Sophie Straat jeszcze zanim w Holandii wybuchło zamieszanie. To, co mówi na scenie, mieści się w ramach wolności artystycznej muzyków. Odebraliśmy to przede wszystkim jako przekaz pozytywny, a nie negatywny.

— Tomas Raeymaekers
Przeczytaj pełną wersję na pollar.news →

Źródła